Ostatnio moja bardzo dobra koleżanka zapytała mnie o skuteczny kosmetyk, który poradzi sobie z rozszerzonymi porami. Zbyt długo się nie zastanawiałam nad wyborem, moim number 1 jest the porefessional Benefita. Próbowałam bardzo wielu środków na rozszerzone pory i zaskórniki bo mam ich sporo na nosie. Jednak ani The Body Shop, ani inne ekskluzywne albo ekologiczne firmy nie radzą sobie z moim nosem jak ten perfektor!
Jak widzicie ma wygląd i konsystencję bazy pod podkład. Bardzo równomiernie się rozprowadza i pozostawia uczucie delikatnego filmy na twarzy. Nie wysusza skóry. Bardzo dobrze ją za to matowi. Pory może nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale są znacznie mniej widoczne, cera jest gładka, równa i jednolita. Dla mnie jest to ideał! Poza tym jest na tyle mały, że mogę go spokojnie włożyć do najmniejszej torebki i w ciągu dnia nakładać kolejne warstwy. Tu dochodzimy bowiem do jego jedynej wady. Podczas dnia po prostu ściera się z nosa. Jednak nic prostszego - można go spokojnie nakładać na podkład bądź nawet na cały wykończony makijaż. Na zdjęciach poniżej przedstawiam Wam zdjęcie przed użyciem i zdjęcie po użyciu - różnicę najbardziej widać na płatkach nosa :) A Wy macie problem z porami? Może znacie jakiś kosmetyk bądź cudowne rozwiązanie, które zmniejszy je na dłuuugo? ;)
przed:
po: