Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sothys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sothys. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

Ocieplenie? Na życzenie!

Może najpierw opowiem o samej marce. Sothys to francuski producent kosmetyków selektywnych. Wszystkie są wysokiej jakości i przepięknie zapakowane. Niestety ich dostępność w Polsce nie jest najlepsza, znajdziemy je w niektórych salonach kosmetycznych. Ja swoje produkty kupuję w Warszawie przy ul. Foksal 21. Dzisiejszym bohaterem będzie ich puder rozświetlający Illuminating trio. Bardzo ciężko pokazać go za zdjęciach, ponieważ jest strasznie jasny. Idealnie nadaje się dla osób z jasną karnacją. Nie zawiera drobinek, ale przepięknie i subtelnie rozświetla twarz. Osobiście używam go codziennie zimną, kiedy nie chcę się świecić jak bombka na choince, a chcę by moja skóra delikatnie odbijała światło. Jeżeli masz jasną karnację i szukasz delikatnego rozświetlacza to jest to produkt idealnie stworzony dla Ciebie! Poza tym wygląda tak pięknie w torebce, że nie mogłam się oprzeć :)



Poza tym chcę bardzo serdecznie podziękować za wszelkie komentarze, uwielbiam czytać Wasze opinie i z Wami rozmawiać. W związku z tym chciałabym przesłać malutki upominek najaktywniejszej z Was. Kosmetyko holiczko prześlij poproszę swoje dane na adres lipstickonthemap@gmail.com bądź na Lipstickowym profilu facebookowym. Pozdrawiam!

poniedziałek, 7 lipca 2014

Nierówna walka z czasem!

Kultowym stwierdzeniem, jest cytat z filmu "Nigdy w życiu": "Włókna kolagenowe zanikają już po 19 roku życia". Trochę z przymrużeniem oka, lecz bardzo stanowczo mogę stwierdzić, że da się z tym walczyć. Kremu akurat nie testowałam ja, lecz moja Mama. Nie mam specjalnie zmarszczek, więc nie byłabym obiektywna. Oczywiście nie odmówiłam sobie przyjemności zapoznania się z nim :). Krem jest gęsty, jednak szybko się wchłania. Jest bardzo wydajny - jedno wyciśnięcie pompki to aż za dużo na "dwa oka". Nie pachnie jakoś specjalnie i nie roluje się pod makijażem. Poza tym osobiście po tygodniu stosowania zauważyłam znacznie zmniejszenie się obrzęków pod oczami i zasinień. Skóra była gładka, delikatna, nawilżona i napięta. Dodatkowo moja druga testerka potwierdza jego działanie przeciwzmarszczkowe. Skóra nie wygładziła się nagle niczym po liftingu, jednak stopniowo wygładza on mniejsze zmarszczki i ujędrnia skórę. Najważniejsze jest również to, że jest bardzo delikatny - nie podrażnia delikatnych okolic oka, ani nie uczula ich. Ja jestem niesamowicie z niego zadowolona. A Wy macie swoje ulubione kremy pod oczy? Czy zmieniacie jak rękawiczki? ;)