Szukaj na tym blogu

wtorek, 9 września 2014

Pożegnanie lata

Dzisiaj wracam do Was chyba z ostatnim letnim postem. Country Chic od Bath&Body Works towarzyszyło mi praktycznie całe lato. To mgiełka zapachowa z błyszczącymi drobinkami. Jednak zacznijmy od początku. Sam płyn ma zawiesistą konsystencję, co było w sumie dla mnie sporym zdziwieniem. Kosmetyk ma za to genialny atomizer. Nie wiem na czym polega jego fenomen, ale rozpryskuje produkt równomiernie delikatną mgiełką. Nie nawilża, nie odświeża, ale też nie ma tego robić. Zawiera dużą ilość alkoholu co jest wyczuwalne od razu po aplikacji. Jednak przepięknie rozświetla ciało i włosy. Ma dość duże drobinki, więc nie jest to delikatny opalizujący efekt, a porządne brokatowe rozświetlenie. W trakcie stosowania go na skórze miałam pewne opory - efekt wydawał mi się bardzo przerysowany i po prostu tandetny. Idealnie jednak sprawdził się do włosów! Brokat stanowił delikatny refleks wśród moich rozjaśnianych pasm. Poza tym przepięknie i gustownie pachnie, a ja uwielbiam kiedy z każdym ruchem głowy moje włosy pozostawiają za sobą subtelny, słodki zapach. Tym sposobem mam dwa w jednym - zapach i rozświetlenie! A jakich kosmetyków Wy używałyście do rozświetlenia skóry i włosów? Pochwalcie się!





Horror!

Jak tylko zobaczyłam tą kolekcję to musiałam ją Wam pokazać!
Jest obłędna! Firma Mac wyprodukowała ją na 40. rocznicę Rocky Horror Picture Show. Kosmetyki są obłędne! Przepiękne kolory i opakowania. Niestety dostępne w sklepach dopiero od października. Dlatego tymczasem podziwiajcie zdjęcia!






















Przez ostatni tydzień mnie zupełnie nie było, ale od dzisiaj wracam z wzmożoną aktywnością. Spodziewajcie się dzisiaj posta merytorycznego! :) Mam nadzieję, że stęskniliście się tak samo jak ja!

środa, 3 września 2014

Słoneczna energia


Wróciło słońce! O tak! Odżyłam. Poza tym zdałam ostatni egzamin na studiach, więc jestem podwójnie szczęśliwa :). Dzisiaj pokażę Wam produkty, po które uratowały moje włosy latem. Nie będę się znowu rozpisywała o konieczności ochrony przed promieniami UV, bo mam nadzieję, że już wiecie jakie jest moje zdanie na ten temat. Włosy tak samo, jak nie bardziej trzeba chronić. Mam rozjaśniane włosy i również dlatego, żeby nie mieć włosów koloru siana muszę je regularnie traktować odżywkami z filtrem. Ta seria natomiast jest idealna. Jakie mają składy sami widzicie :). Ja mam szampon, odżywkę i suchy olejek. Wszystkie z wysoką zawartością tak popularnego teraz olejku arganowego. Kosmetyki przepięknie luksusowo pachną, ale nie jestem w stanie Wam tego opisać. Bo nie jest to ani słodki zapach, ani kwiatowy, raczej taki hm.. perfumowy? Dla mnie idealny! Kosmetyki są bardzo wydajne. Szczególnie olejek. Należy go bardzo mało nakładać, ponieważ niezmiernie łatwo z nim przesadzić. Ja spryskuję sobie najpierw dłonie, a potem dopiero rozczesuję włosy palcami. Dla moich półdługich włosów to idealna dawka :) Poza tym olejek można stosować również na ciało. I to jedna z moich ulubionych aplikacji. Wtedy moje ciało otula przepiękny zapach, a skóra jest super nawilżona.