Szukaj na tym blogu

środa, 26 lutego 2014

Chanelowe szaleństwo - Rouge Allure

Wiecie już wszyscy, że uwielbiam eksperymentować z kosmetykami, kolorami, fakturami, tak było i tym razem. Gdy tylko zobaczyłam Rouge Allure o kolorze Farouche, to wiedziałam, że muszę ją mieć. Zdjęcia niestety nie oddają koloru, jest ona jednak ciemnobordowa, połączenie burgundu i brązu. Na ustach kolor jest znacznie delikatniejszy, a dodatkowo mieni się mnóstwem malusieńkich złotych drobinek. Osobom, które nie są weterankami ciemnych, mocnych szminek polecałabym dodatkowo użycie konturówki. Ja jednak używam jej solo, nawet delikatnie rozcieram na konturach ust, mam wówczas wrażenie, że jestem rockowa ;p Jest to wyjątkowo łatwe bo szminka ma bardzo kremową konsystencję. Jedyną jej wadą jest długość utrzymywania się na ustach. Nie jest jakaś zachwycająca - klika godzin wygląda idealnie tak, jak ją nałożyłam, z biegiem czasu się wyciera i zjada, pozostaje wówczas delikatna poświata koloru na ustach. Czy jestem zadowolona? Bardzo! Czy kupiłabym ponownie, owszem - odrobina luksusu każdemu się należy, a mając ją w torebce czuje się odrobinę jak Marylin Monroe ;)

szminka marylin monroe

szminka marylin monroe

szminka marylin monroe

szminka marylin monroe

28 komentarzy:

  1. Myślałam, że ona pomarańczowa będzie, a tu brąz się trafił. Do mnie nie będzie pasować, ale na Twoich ustach zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że do mnie nie będzie pasować, a tu takie zdziwienie.. Z kosmetykami jest tak jak z ciuchami, trzeba przymierzyć..

      Usuń
  2. kiedy kupuję te droższe pomadki to zawsze w neutralnych kolorach które będę używać często wtedy wiem że mi się nie zmarnują ;) fajny kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie neutralne już mam, tym razem chciałam zaszaleć! :)) Czasami warto przymierzyć się do czegoś nowego ;)

      Usuń
  3. Wow zaskakujący kolor na ustach :) śliczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zdziwiłam! Myślałam, że będzie ciemnobrązowy rodem z heavymetalowej kapeli, a jest "dość" delikatny ;)

      Usuń
  4. Nie dziwię się, że czujesz się jak MM mają tę szminkę na ustach. Jest cudna! No i to Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaak, stanowczo polecam, polecam, polecam ;) Trzeba sprawdzić każdy kolor na sobie, żeby dobrać odpowiedni ;)

      Usuń
  5. nie miałam jeszcze żadnej szminki z wyższej półki... może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto zapłacić więcej, a mieć pewność, że skład i co najważniejsze trwałość szminki są ok.

      Usuń
  6. Bardzo ładny, poważny i elegancki kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś w końcu kupię szminkę Chanel, ale póki co powzdycham tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och marzy mi się taka, masz sexy usteczka ;0

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam sobie szminę z tej serii.jeszcze nie używałam, ale gadzet w postaci kliknięcia żeby się otworzyła mnie rozbroił :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaak, też uważam, że jest na maksa uroczy! Mam tylko nadzieję, że jak będę się często nią bawić to się nie zepsuje ;P

      Usuń
  10. Hmm, ona jest taka pomarańczowa w rzeczywistości? Czy tylko na fotach? Bo na ustach tego już nie widać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wcale nie jest pomarańczowy! Jest ciemnobordowa, wręcz brązowa ;)

      Usuń
  11. ja niestety róże i pomarancze ; ) z ciemniejszych to tylko te nudowe.


    A ze tak zapytam cena jaka?


    //polkawnorwegii.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Około 100 zł.. Wiesz, zawsze można poeksperymentować i znaleźć swój odcień czerwieni..

      Usuń
  12. swietny kolor oj chyba się skusze na nia zapraszam do siebie na wyzwanmie i wyprz

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny kolor i jakie piękne usta!
    Odwiedź i mnie czasem :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy efekt na ustach, ja jednak stawiam na jasniejsze. Niemniej lubię te pomadki bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Stanowczo inna niż wszystkie ;) Poza tym hmm.. to Chanel ;P

      Usuń