Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Mały, intymny świat

Nie martwcie się, nie zwariowałam JESZCZE. Nie zmieniłam profilu bloga i nadal nie podejmuje się recenzji podpasek czy tamponów, nawet tych ze skrzydełkami. Jednak jest jeden temat, który należy poruszyć. W kolorowych gazetach bardzo szerokim łukiem omija się niewdzięczne słowa pochwa, odbyt, itd. Pragnę jednak bardzo odkrywczo zauważyć, że każdy człowiek ma odbyt, a każda kobieta ma pochwę. I nie ma w tym nic dziwnego. Stąd moja prośba, dziewczyny dbajcie o siebie! Dzisiejszy post nie będzie o produktach Soraji, które tak poza tematem uważam za wyjątkowo udane. Na zdjęciach możecie zobaczyć jakie to produkty, jakie mają składy i co zawierają. Ja jedynie mogę od siebie dodać, że składy są bardzo dobre, a żele spełniają obietnice producenta w 100%. Osobiście stosuję je regularnie. I właśnie o tym będzie mój dzisiejszy post. Proszę Was, Wy również dbajcie regularnie o swoje okolice intymne. Stosujcie żele do higieny intymniej, specjalne chusteczki, nie siadajcie na toaletach i używajcie żeli antybakteryjnych. Kiedy jednak pojawi się jakaś infekcja to koniecznie udajcie się do lekarza, samo nie przejdzie, nie można tego bagatelizować. Wszelkie choroby dróg moczowych bądź rozrodczych są niebywale bolesne. Oszczędźcie sobie tego. Jeżdżąc w lipcu na Openera bądź na Woodstock nawet profilaktycznie brałam tabletki wzmacniające drogi moczowe - spanie w namiocie i toi-toie nie są najprzyjemniejszym aspektem festiwali ;). Wam również to polecam, lepiej zapobiegać niż leczyć. Często leczyć długo i żmudnie.. Nie chodzi tu tylko o letnie infekcje, również chodząc na basen, korzystając z sauny bądź uprawiając sport na zwykłej, lokalnej siłowni jesteśmy narażone na rozmaite zagrożenia. Dlatego pamiętajmy o tym w codziennym życiu, tak o, by było milej i zdrowiej :)






10 komentarzy:

  1. Masz rację o tym trzeba mówić choć wiele z nas się wstydzi. Ja używam Ziaji i tej emulsji z Biedry. Nie podrażnia mnie i nie uczula. Myć się "tam" trzeba regularnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to wszędzie trzeba się myć regularnie, a warto zapobiegać, nie leczyć!

      Usuń
  2. Ciekawy post. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam teraz żelu z Lirene :) Mam szczęście że nigdy nie miałam żadnych problemów z 'okolicami intymnymi' (nie cierpię tej nazwy) więc nie przykładam większej uwagi na produkty które stosuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele z Lirene też są spoko, w sumie czym krótszy i bardziej naturalny skład żelu tym lepiej bo będzie delikatniejszy :)

      Usuń
  4. ziajaj brzoskwiniowa i neutral oraz ostatnio odkryty na nowo biały jeleń macierzanka i jaśmin

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uzywam z ziaji i poki co wszystko jest ok: )

    OdpowiedzUsuń