To moja ulubiona maseczka. Po prostu. Nawet nie wiem do końca co Wam o niej napisać. Dlaczego ją lubię? Bo działa. Tak normalnie. Ma oczyszczać skórę i po prostu to robi. Posiada formułę na bazie glinki, która redukuje ilość produkowanego przez skórę sebum. Ma normalną konsystencję maski z glinką :) Taka biała, która łatwo się zmywa pod wodą. Pachnie, hm.. mam wrażenie, że pachnie też tak, jak przeciętnie pachną maseczki z glinką. I nie jest to zapach słodkiego budyniu :). Jest to jednak jedyna maseczka, której używam regularnie. Od kiedy pojawiła się na rynku albo może od kiedy ja zaczęłam wiedzieć co się pojawia na rynku. Raz w tygodniu zawsze nakładam ją na twarz. Oczyszcza i uspokaja. To chyba najlepsza recenzja jaką umiem jej wystawić: Sama ją stosuję, regularnie i działa!