Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 sierpnia 2014

Białe, letnie szaleństwo


Ostatnio usłyszałam od jednej z Was, że na blogu jest za mało lakierowych postów. Zatem: mówisz-masz! Wystarczy do mnie napisać, co zresztą możecie robić cały czas na adres: lipstickonthemap@gmail.com, i już pojawia się więcej postów lakierowych. Dzisiaj pokażę Wam jak "bezczeszczę" cudo Lancome. Jak dobrze wiecie jestem zakochana w lakierach Lancome. Mają wyjątkowo poręczne, grube pędzelki, dzięki którym już za jednym pociągnięciem możemy umalować cały paznokieć. Poza tym są bardzo trwałe i bardzo ładnie pokrywają płytkę już po jednej aplikacji.


Jednak uwielbiam również firmę Wibo, uważam, że ma świetne produkty w przystępnych cenach i najczęściej wykupuje od razu wszystkie najnowsze kolekcje. Dlatego dzisiaj pokaże Wam również matowy top coat z letniej, limitowanej kolekcji Celebrity Nails.


A oto ich połączenie. Uwielbiam bardzo jasne kolory w macie. Ostatnio szaleję w bieli, pastelach i neonach. Oczywiście wszystkie są zmatowione. Top coat Wibo jest idealny ponieważ wystarczy położyć jego jedną warstwę, a lakier staje się idealnie matowy i nie ściera się przez kilka dni.




Jak Wam się podoba moja zimowa zadyma w środku lata? Jakie są Wasze ulubione najdziwniejsze połączenia kosmetyków?


środa, 25 grudnia 2013

Sylwestrowe paznokcie!

Moi Drodzy! Nie miałam jeszcze okazji złożyć Wam świątecznych życzeń! Wszyscy, którzy obserwują Lipstickonthemap na facebooku, mieli okazję je przeczytać. Jednak jeszcze raz, w rodzinnej atmosferze życzę Wam wszystkiego, co najlepsze! Mnóstwa radości, optymizmu i wiecznego uśmiechu na buziach! Bez względu na wszystko.

Wraz z końcem Świąt zaczynają się przygotowania do Sylwestra! Przyznam Wam się szczerze, że jest to okres, w którym dostaję szału. ;) Czuję wtedy, że mogę pozwolić sobie na wszystkie szaleństwa. Zważywszy na to, że paznokcie są moim konikiem... przedstawiam sylwestrowy manikiur! Oto moje ulubione lakiery i szybkie stylizacje paznokci na Nowy Rok! Na taśmie klejącej umieszczonej obok buteleczek można zobaczyć, jak każdy z lakierów wygląda po nałożeniu.

Jako pierwsze przedstawiam lakiery Eclair (cena: 22 zł, dostępne na www.eclair-nail.com). Wstyd się przyznać, ale poznałam je całkiem niedawno. Pierwszą ich zaletą jest najcudniejszej urody opakowanie! Są po prostu urocze z tą kokardką! Mają bardzo poręczny pędzelek i dobrze się rozprowadzają. Piasek nie jest ani za gruby, ani za mały –  wręcz idealny. Mają dokładnie taki kolor, jaki widać na opakowaniu, więc nie robią nam smutnych niespodzianek. ;) Ponadto są bardzo trwałe. Jest to główna cecha, za którą tak bardzo kocham piaski. Dużym plusem piaskowych lakierów Eclair jest  też to, że wielkość drobinek brokatu idealnie pasuje do wielkości grudek piasku. Wszystko komponuje się ze sobą po prostu pięknie! Same, same plusy.






Drugim przedstawianym dzisiaj wybrańcem jest lakier Lasting Colour Pupy (cena: ok. 22 zł). Cena podobna do Eclair, jednak pojemność jest mniejsza. Jego ogromnym plusem jest mały, bardzo poręczny pędzelek. Lakier ten ma idealny kolor! Po nałożeniu na paznokcie wygląda prawie jak lusterko, ma jednak większe drobiny niż opisywany wcześniej lakier OPI (tutaj). Mimo tego uważam, że jest uroczy i stanowczo kupię jeszcze lakier z tej serii. Jest trwały, wytrzymuje bez problemu nawet zmywanie naczyń. Wygląda bardzo elegancko i będzie pasował do każdej sylwestrowej kreacji. :)


A teraz moi ostatni ulubieńcy –  Color Rich od L'Oreal (cena: 21 zł). Wspominała o nich Polkawnorwegii, z którą absolutnie się zgadzam –  są to jedne z fajniejszych lakierów na rynku. Lakiery te nie są piaskowe, ale są dość trwałe. Zaczynają odpryskiwać dopiero po kilku praniach. Mają jednak niesamowite kolory. Ten niebieski wygląda jak ciemna, głęboka, zimowa mazurska noc – pełna błyszczących drobinek, większych i mniejszych. Nigdy nie widziałam jeszcze tak przestronnego i nasyconego koloru lakieru. Srebrny jest raczej szary i zawiera mnóstwo brokatu. Jest to jednak jego ogromna zaleta – nie jest banalny, wyróżnia się z tłumu. Z paznokciami w tych kolorach stanowczo nie wyjdziesz z imprezy niezauważona!



Lakier Lustre Shine Sally Hansen (cena: 25 zł) nadaje się chyba bardziej na Święta niż na Sylwestra. Seria ta ma jednak w swojej ofercie inne kolory, dlatego znalazł się tutaj ten, który jest w moim posiadaniu. Efekt lustra sugerowany przez nazwę jest mocno przesadzony... Nawet MOCNO. Jednak lakier jest idealnie opalizujący. Jeżeli szukasz lakieru, który będzie pasował do różnokolorowych sukienek, to ten jest idealny. Przedstawiony na zdjęciu wygląda jak zielony, jednak w zależności od kąta padania światła jest złoty, fioletowy, a momentami nawet niebieski. Zafascynował mnie na długi, długi czas –  jest niczym kameleon! 


Kolejną moją propozycją jest Lakier OPI (cena: ok. 49 zł). Już przy poprzednim poście o tej marce pisałam Wam, że jeszcze niedawno szczerze jej nienawidziłam. Jednak kilka ich lakierów zmienia powoli moje zdanie na ich temat. Po srebrnym cudzie przyszedł czas na kolejny. Tym razem ma on cudowny jesienny odcień. Wiem, wiem  –  jesienny wcale nie brzmi, jakby był sylwestrowy. Ale jest! I to na maksa! Wygląda jak taka złota, polska jesień w brokacie. Jest miedziano-złoty i mieni się różnymi odcieniami. Niesamowity! Absolutnie konieczne są dwie warstwy (w sumie jak w przypadku każdego lakieru :) ), ale tutaj wyjątkowo. Po jednej wygląda smutno i bardzo prześwituje. Jednak po dwóch warstwach dzieją się istne cuda!


Lakiery ORLY (cena: 36 zł) od dawna należą do moich faworytów. Co do tego mam jednak mieszane odczucia. Znalazł się tutaj ponieważ może przypaść do gustu komuś innemu. Nie jest piaskowy, jednak ilość drobinek jest tak duża, że może sprawiać takie wrażenie. Jest bardzo wydajny i ma idealnie zbudowany pędzelek –  już jednym pociągnięciem można pomalować całą płytkę paznokcia. Drobinki brokatu w ORLY są jednak bardzo duże. Osobiście wolę mniejsze, które dają poświatę, a nie widocznie się odznaczają. Jeżeli natomiast ktoś chce uzyskać na paznokciach efekt padającego śniegu, to ten lakier jest do tego wręcz stworzony!


Teraz czas na wersję na szybko! Naklejki na paznokcie! Już dawno się do nich przymierzałam, jednak zawsze znajdowałam jakieś "ale". Ostatnio jednak stałam się ich sporą fanką. Te z Sephory są niezwykle efektowne! Wystarczy jeden czy dwa paznokcie w takiej stylizacji, a każdy zwróci uwagę na Twój manikiur. Są również najtrwalsze z całej prezentowanej tu trójki. Naklejki Donegala przypominają trochę intro z Matrixa, więc jako niesamowita wielbicielka kina (co możecie zaobserwować również na moim fanpage'u) musiałam je dodać. Ich założenie jest ciut trudniejsze i krócej się trzymają, jednak sylwestrowej nocy podołają. ;) Missilyn za to stworzyło wyjątkowo energetyczną stylizację paznkci! Idealnie komponuje się na karnawał w Rio! Kolory, kolory i jeszcze raz kolory. Szczególnie, że większość powyższych stylizacji była z brokatem, a nie z kolorem. Na nie za to mam patent, który Wam szeptem zdradzę –  maluję je przezroczystym lakierem do paznokci i utrzymują się znacznie, znacznie dłużej. ;) A jakie Wy macie szalone pomysły na sylwestrowe paznokcie? Opowiadajcie! Może przyślecie mi nawet zdjęcia i wspólnie stworzymy galerię na fb? A dla zdjęcia z największą ilością lajków znajdę jakąś nagrodę...? Hmm... Zobaczymy. ;) 



piątek, 29 listopada 2013

KoroLOVE Salon Pro

Każdy, kto mnie zna, wie, że jak się w coś wkręcę, to zawsze na maksa. Tak było i tym razem. Kiedy tylko zobaczyłam lakiery Salon PRO Rimmela, stwierdziłam, że jestem w niebie i biorę je wszystkie! Zaadoptowałam 7 kolorów: 500 – peppermint, 402 – urban purpule, 317 – hip hop, 247 – is’n she precious?, 705 – reggae splash, 701 –  jazz funk i 711 – punk rock. Jak widać, oprócz cudnych kolorów mają też fantastyczne nazwy. A teraz przejdźmy do samego produktu... Jego największą zaletą jest bardzo gruby pędzelek, dzięki któremu można pomalować paznokieć zaledwie dwoma pociągnięciami, co znacznie skraca czas manikiuru. Dodatkowo bardzo szybko schnie – kiedy skończymy malować obie ręce, to pierwszy pomalowany paznokieć będzie już suchy. Krótki czas schnięcia jest w tym przypadku bardzo ważny, ponieważ lakiery te potrzebują nałożenia dwóch warstw dla osiągnięcia odpowiedniego efektu. Ale w sumie, który nie potrzebuje...? Jednak największym ich lakierów Rimmel Salon PRO jest to, że się długo trzymają. Jak na zwykłe lakiery bez drobinek, brokatu czy też efektu piasku zasługują na miano niezniszczalnych. Prałam, sprzątałam, myłam naczynia i lakier odprysnął mi tylko w jednym miejscu. To sukces – nie oszukujmy się! Jak widać mają też piękne, a wręcz pyszne kolory – w sam raz na szaroburą jesienną aurę. Przypomną nam barwy wiosny i lata, wprowadzając do naszego wygląd choć odrobinę wakacyjnego słońca. Za 12 ml owego cuda zapłacimy tylko 19 zł, więc warto, warto!


Lakier Rimmel Salon PRO

Rimmel Salon PRO





wtorek, 26 listopada 2013

Detalistka: OPI + Mohito

Jestem detalistką. Czy chcę, czy nie muszę się do tego przyznać. Uwielbiam małe, niezauważalne, lecz totalnie odjechane rzeczy. Zwracam uwagę na kolorystykę nawet najmniejszych detali. Tak jest i tym razem. Najpierw były buty (250 zł, czyli jak na buty całkiem spoko). Jak tylko zobaczyłam je w Mohito to oszalałam. Ten piękny srebrny wyróżniający się obcas. Całe czarne, nie będą przemakać! Przymierzyłam – mega wygodne! Ideał.

srebrny lakier OPI


Potem był lakier. Oszalałam po raz kolejny. Powiem szczerze, że nie przepadam za lakierami OPI, uważam, że mają zbyt duże opakowania (nie jesteśmy w stanie zużyć go całego) i że są stanowczo za mało trwałe jak na taką cenę. Jednak jak zobaczyłam kolor Haven’t the foggiest to stwierdziłam, że musi być mój. Kosztował 40 zł, ale jest absolutnie wart swojej ceny. Nie wygląda jak Minxy, ale daje niesamowity metaliczny błysk i blask. Jego dodatkową zaletą jest trwałość. Tak, trzymał mi się na paznokciach przez tydzień. Podkreślam TYDZIEŃ! Łatwo też zrobić nim nieskazitelny manikiur, trzy przeciągnięcia pędzla i gotowe! Jedna warstwa zapewnia doskonałe krycie, jednak chcąc uzyskać pełnię koloru polecam dwie warstwy.

Silver Laquier OPI

Silver Laquier OPI



Tym sposobem polecam zarówno lakier OPI, jak i buty Mohito. Stanowią idealny duet, zakładając do tego czarne spodnie i jakiś uroczy sweter będziemy wyglądać elegancko, zimowo i niezmiernie intrygująco. I zapewniam Was, każdy zwróci uwagę na Wasze paznokcie. Nie da się od nich oderwać wzroku.


P.S. Pamiętacie o facebooku Lipstickonthemap? J