To, że na zewnątrz jest zimno, biało i okropnie wieje, wszyscy już wiecie, bo macie okna. ;) Mam
jednak na to idealne antidotum! Najpierw słodki migdałowy prysznic, a następnie
kawowe nawilżenie! Sprawdzą się w tym
cudne kosmetyki Farmony Sweet Secret! Przedstawiam Wam Migdałowy Peeling do
mycia ciała i Kawowy suflet do ciała. Ich połączenie sprawia, że zimowe
dreszcze i nieprzyjazna aura znikają jak ręką odjął. Peeling początkowo pachnie bardzo intensywnie – trochę jakby komuś się wylał
do środka słoiczek aromatu migdałowego. Jednak później otula nas tak delikatny
migdałowy zapach, że aż można się zrobić głodnym. Konsystencją peeling przypomina
galaretkę, więc możemy wyjąć z opakowania dokładnie tyle produktu, ile chcemy.
Ponadto kosmetyk ten bardzo delikatnie złuszcza skórę, więc bez problemów może być stosowany do
codziennej pielęgnacji. Dobrze się spłukuje, a zapach dość długo utrzymuje się
na skórze.
Natomiast Kawowy suflet do ciała to połączenie słodkiego
cappuccino i tiramisu. Ma konsystencję puddingu, a mimo to bardzo łatwo
rozsmarowuje się na skórze. Zapach jest wyjątkowo subtelny, jednak utrzymuje się
na skórze przez cały dzień! Suflet bardzo dobrze nawilża i wygładza. Razem z
peelingiem tworzą naprawdę udany duet! Zwłaszcza że dodatkowymi ich zaletami
są bardzo ładne, kolorowe opakowania i kusząca cena – 12,90 zł.