Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yonelle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yonelle. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 sierpnia 2014

Rozdanie z Yonelle!

Dzisiaj mam natomiast dla Was niespodziankę! Rozdanie! Spodobała Wam się seria Yonelle? Chcielibyście ją przetestować na własnej skórze? Nie ma sprawy! Do wygrania jest Infusion Eye Lift Serum. Zastanawiacie się co trzeba zrobić? Nic prostszego:
3. Następnie miło by było, gdybyś polubił/a Lipstickonthemap na bloggerze.
4. Zaś na końcu, wieńcząc dzieło, zostaw komentarz pod tym postem podsumowujący Twoje działania i zawierający link do udostępnienia.
Proste? Miłe? Mam nadzieję, że tak! Na wyniki niestety trzeba będzie trochę poczekać, ponieważ wyjechaliśmy wyszaleć się w atmosferze miłości i muzyki na Przystanek Woodstock. Dlatego szczęśliwego zwycięzcę podamy do 11 sierpnia. Powodzenia!



piątek, 1 sierpnia 2014

Naoczne działanie!

Ostatnim postem w serii będzie porównanie! A co, żeby nie było nudno! Bohaterami są Infusion Eye Night Cream i H2O Infusion Eye Hydro-Cream. Mam wrażenie, że te kremy zostały stworzone również na zasadzie rozróżniania kremu pod oczy na dzień i na noc. Oba mają przepiękne i wygodne opakowania, które wyglądają bardzo ekskluzywnie. Nie mają zapachu, dzięki czemu są jeszcze delikatniejsze dla wrażliwej okolicy oka. Oba są niesamowicie wydajne i bardzo szybko się wchłaniają. Przejdźmy jednak do różnic. 
Infusion Eye Hydro-Cream ma bardzo delikatną, żelową konsystencję, dzięki czemu bardzo szybko i łatwo się rozsmarowuje. Natychmiast się wchłania i nie zostawia absolutnie żadnego filmu. Skóra jest po nim sprężysta, gładka i elastyczna. Dodatkowo zawiera kofeinę i polifrenole, które zmniejszają worki i cienie pod oczami. Ma on również silne działanie liftingujące, wręcz sprawia, że niektóre zmarszczki zostają stale wygładzone.
Natomiast Infusion Eye Night Cream ma bardzo gęstą konsystencję, dzięki czemu widocznie odżywia skórę pod oczami. Szybko się wchłania jednak na długo pozostawia tłusty film pod oczami. Stanowczo nie nadaje się do stosowania na dzień. Efekt po jego zastosowaniu jest idealnie taki, jaki obiecuje producent: "Stanowi skuteczną terapię przeciwzmarszczkową i regenerującą. W czasie nocnego wypoczynku nasyca skórę cennymi substancjami odżywczymi i stymulującymi. Pomaga jej wytwarzać więcej kolagenu i elastyny, zwiększa jędrność, elastyczności i gładkość. Daje komfort odnowionej, wygładzonej i ukojonej skóry.".








czwartek, 31 lipca 2014

Hydro-Serum Infuzyjne H2O


Dzisiejszy produkt jest inny niż wszystkie z serii. Hydro-Serum Infuzyjne ma bardzo gęstą konsystencję jak na serum. Niestety ma delikatnie chemiczny zapach, jednak nie jest on uciążliwy. Tak jak wszystkie produkty z serii jest niesamowicie wydajny. Przeprowadziłam nawet test - dwoma kroplami serum mogłam posmarować mojej przyjaciółce całą łydkę! :) Najważniejsze jest jednak to, co się dzieje z twarzą po posmarowaniu. Skóra staje się od razu gładka, nawilżona i ściągnięta. Serum zostawia swoistą delikatnie błyszczącą powłokę na skórze. Jednak natychmiast się wchłania, więc nie jest ona lepka. Dodatkowo wszystkie moje zmarszczki mimiczne jakby się rozpłynęły. Skóra jest sprężysta i świeża. Przyznam się Wam, że nie wierzę w żaden opis producenta. Jednak w tym przypadku nie jest to pr-owe gadanie. Serum jest autentycznie niesamowite. Poza tym cała seria imponuje mi faktem, że mnie nie uczuliła, a to niemałe osiągnięcie.





środa, 30 lipca 2014

Lifiting Elixir Yonelle

Dzisiaj weźmiemy na tapetę Lifting Elixir, który daje spektakularny efekt młodości i rozświetlenia. O jego "starszym" koledze pisałam Wam już tutaj. Eliksir z nowej serii jest równie niesamowity! Tym razem nie jest to maska, jednak serum do stosowania na krem dzienny - jako bazę rozświetlającą. Produkt pachnie tak jak cała seria - delikatnie i świeżo. Ma lekko lejącą się konsystencję i jest bardzo wydajny. Na posmarowanie całej twarzy wystarczy pół naciśnięcia pompki. Poza tym niesamowicie szybko się wchłania i nie pozostawia filmu. Skóra jest miękka, delikatna, gładka, nawilżona, zaś dzięki maleńkim złotym drobinkom - zdrowo rozświetlona. Mam wrażenie, że stanowi idealny kosmetyk bankietowy, usuwa wszelkie oznaki zmęczenia i stresu. Dodatkowo serum zawiera wysokie stężenie witaminy D, dzięki czemu skóra jest ładniejsza, odżywiona i ma mniejszą skłonność do podrażnień. Testowałyście go już? Jak każdy produkt z tej serii dostępny jest w perfumeriach Douglas.









wtorek, 29 lipca 2014

Hydrolipid Cream - spektakularny efekt przeciwzmarszczkowy

Dzisiaj przyszła kolej na krem na noc Hydrolipid Cream Spectacular Anti-wrinkle Effect. Teoretycznie jest to krem dzienno-nocny, ale polecałabym go do stosowania na noc. Pachnie tak jak jego poprzednik z serii: bardzo delikatnie i świeżo. Również posiada gęstą i bogatą konsystencję. W swoim składzie zawiera ceramidy, hexapeptyd-37, innowacyjny mechanizm wielopoziomowego nawadniania i system nanodysków. Są to nowatorskie nośniki substancji aktywnych w postaci płaskich krążków. Ich grubość jest mniejsza niż przestrzenie międzykomórkowe, dzięki czemu mogą się przez nie przeciskać i transportować składniki w głąb skóry. Nanodyski są w stanie pokonać aż 14 warstw komórek naskórka! Sprawia to, że skóra jest odżywiona, nawilżona i gładziutka. Dodatkowo nie pozostawia filmu, więc idealnie sprawdzi się na noc, szczególnie, że nawilżenie utrzymuje się przez wiele godzin. Według mnie jest najlepszy krem na noc na rynku. Jestem również niesamowicie dumna, że polska firma produkuje tak dobry produkt, który nie uczula, daje poczucie bezpieczeństwa, komfortu i niesamowitego luksusu. Widzimy się jutro z kolejnym postem z serii Yonelle? :)






poniedziałek, 28 lipca 2014

Yonelle Extra Hydration - dzienne nawilżenie

Tak jak obiecałam dzisiaj zaczynam nową serię o linii Yonelle H2O Infusion. Uwielbiałam ich pierwszą podstawową serię. Ta jest równie niesamowita! Oprócz opisywanej tutaj technologii nanodysków zawiera również system "zasadzki na wodę". Jak to opisuje producent: " jest to innowacyjny system nawadniania skóry, złożony z 11 biologicznie czynnych składników i 6 różnych form kwasu hialuronowego. Infuzyjnie zwabione cząsteczki wody zostają uwięzione w skórze jak w pułapce bez wyjścia, stanowiąc źródło życia dla komórek.". Według mnie są to aktualnie najlepsze kremy na rynku, w bardzo przystępnej cenie.

Przechodząc jednak do rzeczy, którą dzisiaj jest H2O Infusion Extra Hydrating Cream. Jest to cudowny krem dający absolutne poczucie luksusu. Już nawet jego przepiękne, jedwabne woreczki i specjalny patyczek do nakładania kremu sprawiają, że czujemy, iż jest to produkt z górnej półki. Sam krem bardzo delikatnie i świeżo pachnie - prawie jak arbuz. Ma bardzo gęstą konsystencję, która momentalnie się wchłania pozostawiając delikatny, odżywczy film. Będzie zatem stanowił również idealną bazę pod podkład. Skóra jest po nim idealnie gładka, odżywiona i nawilżona przez wiele godzin. Dodatkowym jego plusem jest ogromna wydajność - do posmarowania całej skóry wystarczy już odrobina kremu na samym końcu patyczka. Po miesiącu stosowania mogę również stwierdził, że wygładził on moje drobne zmarszczki wokół oczu. Jako krem dzienny posiada również ochronę przeciwsłoneczną, może nie jakąś zaskakująco wysoka, ale SPF 10 w niespecjalnie słonecznie dni to wystarczająca ochrona. Niestety jego jedyną wadą jest to, że cała seria jest dostępna jedynie w sieci sklepów Douglas. Warto się jednak tam wybrać! Już jutro opiszę Wam kolejny produkt z serii, cieszycie się? Zarządzam tydzień z Yonelle!!!






piątek, 14 lutego 2014

Infusion - Eliksir Piękności od Yonelle

Dzisiaj przedstawiam Wam moje najnowsze odkrycie: kosmetyki firmy Yonelle. Polecono mi w salonie Yonelle (yonelle.pl/instytut/), który uwielbiam i odwiedzam regularnie. 

Eliksir Piękności jest cząstką serii dla cery dojrzałej. Ma przepiękne opakowanie z wbudowaną pompką. Zresztą cała seria wygląda BARDZO luksusowo, każdy kosmetyk zapakowany jest w delikatny woreczek, natomiast do kremów dodawana jest szpatułka.

Eliksir niestety nie jest najtańszy (139 zł), ale warto go kupić. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że zawiera innowacyjną technologię Nanodysków. Współtwórczyni marki - Małgorzata Chełkowska, napisała o nich nawet doktorat. Chodzi o to, że cząsteczki są zaprojetkowane w formie małych spłaszczonych dysków, dzięki czemu łatwiej przeciskają się między warstwami rogowymi naskórka. Idealnie tak:


Wracając do samego produktu. Po wyciśnięciu na dłoń przeżyłam szok, ponieważ eliksir ma postać przezroczystej bazy pod podkład. Trochę galaretowaty, trochę jakby silikonowy. Niesamowity! Nakładam grubą warstwę na noc i idę spać! Rano moja skóra jest IDEALNIE nawilżona, rozpromieniona, nie ma mowy o podkładzie zostającym w skórkach, ani o łuszczeniu się. Owszem zawiera on substancje odpowiednie dla cery dojrzałej, a moja taka nie jest. Jednak pamiętajmy, że zastrzyk takich substancji w DOBRYM kosmetyku raz na jakiś czas tylko wzbogaci naszą cerę, nie szkodząc jej.
Cała linia kosmetyków dostępna jest na stronie: yonelle.pl/produkty/

Dodatkowo serdecznie zapraszam Was na Facebooka LipstickOnTheMap, trwa tam teraz minirozdanie dla stałych czytelników bloga i profilu, więc chyba dla Was prawda? Polecam serdecznie, szczególnie, że zgłoszeń nie jest dużo, więc jest szansa na nowy kosmetyk :)