Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuczna opalenizna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuczna opalenizna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 sierpnia 2014

Hoola Hop!


I wpadłam. Jak śliwka w kompot. To, że mam bzika na punkcie mocnych szminek już wiecie. Niestety wariuję również na punkcie róży i pudrów brązujących. Dlatego dzisiaj pokażę Wam osławioną i wielokrotnie już opisaną Hoolę Benefitu. Pierwszą i jego jedyną wadą jest zapach. Pachnie odrobinę chemicznie, ale nie oszukujmy się, nawet kolorówka Chanel pachnie nieciekawie. W związku z tym szybko przejdę do plusów. Bardzo podoba mi się jego opakowanie, jest wesołe, poręczne i z klasą. Mam wrażenie, że jest niezniszczalne - puder był ze mną na Przystanku Woodstock i NIC mu się nie stało :). Sam kosmetyk jest dość miękki, z łatwością nakłada się go pędzlem. Jest również bardzo wydajny. Jednak według mnie jego największą zaletą jest kolor. Niesamowicie naturalny, natychmiast stapia się ze skórą. Jest idealny nawet dla bardzo bladych karnacji, takich jak moja. Pozwala delikatnie konturować twarz bez przerysowanego efektu, nawet osobom, które nie robią tego codziennie lub zawodowo. Osobiście mam wrażenie, że dzięki niemu moje lato będzie trwało wiecznie :)






wtorek, 24 czerwca 2014

Zróbmy sobie wakacje

Dobrze już wszyscy wiecie, że jestem BARDZO przeciwna naturalnej, a już szczególnie nadmiernej, opaleniźnie. Błagam o regularne używanie kremów z filtrem. Szczególnie, że opaleniznę można sobie wyczarować samemu. Oprócz licznych balsamów brązujących i samoopalaczy na pomoc przychodzą nam również pudry brązujące. Dzisiaj jeden z nich - letnia, limitowana edycja Sol de Rio Sephory. Puder już wygląda przepięknie - istnie brazylijsko i słonecznie. Bardzo ładnie i subtelnie pachnie, co uważam za ogromną zaletę. Poza tym ma ogromne i mimo tego bardzo poręczne opakowanie. Dzięki temu stanowczo starczy nam na całe lato! Puder ma delikatny naturalny kolor, więc idealnie się sprawdzi nawet u początkujących. Po prostu nie da się zrobić sobie nim krzywdy! Ma satynowo-kremową konsystencję i świetnie się nakłada pędzlem. Pięknie wygląda na twarzy przez cały dzień - dosłownie! Poza tym jest matowy, dzięki czemu idealnie stapia się ze skórą, imituje naturalną opaleniznę i modeluje twarz. Osobiście używam go nie tylko na twarzy, codziennie modeluję nim dekolt, a niekiedy zdarza mi się również musnąć nim  ręce i nogi. Jego ogromna pojemność pozwala na liczne szaleństwa w tym zakresie. Dla mnie jest to must have letniego sezonu! A Wy macie jakieś kosmetyki bez których nie możecie się obejść w te wakacje?

delikatny puder brązujący dla początkujących

delikatny puder brązujący dla początkujących

delikatny puder brązujący dla początkujących